Rzym (Włochy), moje doświadczenia i spostrzeżenia.

By : | 0 Komentarzy | On : Wrzesień 5, 2014 | Kategoria : Życie jak w Madrycie

roma8

roma7

Właśnie wróciłam z Rzymu, wyjazd był przymusowy, bo jechaliśmy na ślub kuzyna. Przy okazji jednak postanowiliśmy zwiedzić to piękne miasto i pokazać dzieciom trochę historii. Oczywiście ani o historii ani o zabytkach nie będę pisać.. Chcę podzielić się z Wami kilkoma spostrzeżeniami i doświadczeniami. Zacznę od zakwaterowania, my wzięliśmy apartament, miejsce było super, wszędzie blisko, na nogach można było dojść do Koloseum, do Watykanu kilka stacji metra, które było 5 minut drogi od apartamentu.

Ja osobiście polecam taką formę zakwaterowania tym bardziej jak się jedzie z dziećmi, jest dużo taniej jak w hotelu, wygodniej i można zaoszczędzić na jedzeniu. Co do jedzenia to muszę przyznać, że pastę, czyli makaron i pizzę jedliśmy wyśmienitą i całkiem w przystępnej cenie, najlepiej zamawiać menu, czyli pierwsze danie, drugie, picie i deser, średnio 10 euro za osobę.

Jeśli jednak chcemy coś z ryb, owoców morza albo mięsa to niestety musimy zapłacić dużo więcej.

roma4

Co do picia a w szczególności piwa to trzeba uważać, bo najtańsze, jakie udało nam się, wypić (oczywiście mowa o centrum i w barze) to 4 eur za małą butelkę Peroni, (średnia cena to 5, 6 euro za piwo 0,5 l) to na warunki hiszpańskie bardzo drogo, tutaj szklanka małego piwa kosztuje od 1,5 do 3 euro i jeszcze dają tapas na zakąskę, we Włoszech nic  nie dostaniemy do piwa chyba, że zapłacimy. Dlatego polecam brać te zestawy jedzeniowe, bo za 10 euro mamy piwo i dwa dania, a jak się zmęczymy i jesteśmy spragnieni to najlepiej nosić ze sobą wodę, którą na dodatek można uzupełniać, ponieważ w wielu punktach znajdziecie studnie z wodą zdatną do picia.

 

roma3

Co do zabytków to oczywiście są bezdyskusyjne, piękne i wszystkie warte zobaczenia. Jest tylko jeden problem, turyści….a w Rzymie przynajmniej w tym czasie było ich zatrzęsienie. Dlatego chce podzielić się z Wami kilkoma doświadczeniami. Po pierwsze do Muzeum Watykańskiego była taka kolejka, że stania było na kilka godzin i to w słońcu.

My jednak kupiliśmy wejściówki w Madrycie przez Internet, jest strona oficjalna Watykanu i tam można dostać bilety, potem tylko w kasie dokonaliśmy wymiany i osobnym wejściem weszliśmy jak VIPy. Namawiam, bo ludzi było naprawdę dużo. Co do Bazyliki Świętego Piotra to wejście jest darmowe, ale znowu była ogromna kolejka, wiła się przez cały plac. My weszliśmy bokiem tym razem płacąc 15 euro od osoby dorosłej, omija się kilkugodzinną kolejkę i dostaje elektronicznego przewodnika, który jest też w języku polskim, polecam jak nie mamy ochoty na stanie albo jak mamy mało czasu na zwiedzanie Rzymu i nie chcemy go tracić na stanie w kolejkach. Wejściówki te można załatwić u przewodników, którzy stoją wokół Placu Świętego Piotra, nie trudno ich nie zauważyć. Następna sprawa to Koloseum, okazuje się, że bilet do Koloseum jest ten sam, co do Forum Romanum, dlaczego o ty mówię, bo kolejki do Koloseum są ogromne, najpierw trzeba dostać się do wejścia a potem stać w środku do kasy po bilety.

roma2

My kupiliśmy bilety w kasie z boku, która jest przy Forum Romanum, 5 minut stania bez problemu i potem na ten bilet weszliśmy do Koloseum bez problemu i bez zbytniego stania, bo najpierw wpuszczają turystów z biletami. Jeśli chodzi o poruszanie się po Rzymie to polecam metro i autobusy, które w miarę dobrze funkcjonują i mają przystanki przy najważniejszych zabytkach. Poza tym Włosi są sympatyczni i bez problemu pomagają jak zapytamy ich o drogę. My mieliśmy jedną przewagę, że po hiszpańsku dogadywaliśmy się z nimi bez problemu. Co do biletów to można je kupić w kioskach, autobusach albo w metrze, automat w autobusie nie wydaje reszty. Dzieci nie płacą, chyba aż do 10 lat. Bilet kosztuje 1,5 euro (na autobus 100 minut, do metra jednorazowe wejście).

roma1

Polecam też przejechanie się autobusem turystycznym tym otwartym na wzór londyńskiego. Bilety kupuje się na cały dzień, można wsiadać i wysiadać, kiedy chcemy, autobus zatrzymuje się w pobliżu najważniejszych zabytków, jest kilka tras i wiele firm, więc uważajmy gdzie kupujemy bilety. Co do biletów to polecam kupienie w autobusie bezpośrednio u kierowcy. Nas bilet kosztował 15 euro od osoby i dzieci gratis, jak zaczepią was naganiacze stojący na ulicach to uważajcie, bo oni zaczynają od 18 euro albo więcej i dzieci też liczą, potem można się targować i spuszczają 1 albo 2 euro, ale i tak nigdy nie schodzą poniżej 15 to to tylko pośrednicy i też muszą zarobić. Dlatego najlepiej złapać autobus gdzieś na ulicy i kupić bilet u kierowcy, a tych autobusów jest zatrzęsienie i stoją przy najważniejszych zabytkach Rzymu. Jedyny zabytek, jaki mnie rozczarował to słynna Fontanna Di Trevi, cała w remoncie i bez wody, no, ale tak to już jest zabytki tez trzeba remontować.

roma8

Chyba nic więcej nie mam do dodania poza tym, że wszędzie trzeba się targować i uważać na ceny. Tam gdzie są turyści są i naciągacze, w jednej restauracji policzyli nam 2 dania więcej, więc patrzmy na rachunki i na ceny w karcie. Ten kruczek znamy doskonale z Hiszpanii, więc nie byli w stanie nas oszukać…Mam nadzieję, że coś z moich doświadczeń Wam się przyda.

Rzym (Włochy), moje doświadczenia i spostrzeżenia.
2.33 (46.67%) 3 votes
Share This Post!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Opt In Image
Zapisz się na subskrypcje

Zapisz się na subskrypcje i dostaniesz posta na Twojego mail zawsze jak coś nowego wydarzy się na hiszpanskiejedzenie.pl